Autor Wątek: Method feeder na żwirowni 10.05.2016  (Przeczytany 737 razy)

Damiano

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Method feeder na żwirowni 10.05.2016
« dnia: Maj 10, 2016, 06:01:56 pm »
Nareszcie wiosna nie tylko w powietrzu ale też pod wodą.
Kilka dni z temperaturą około 20 stopni w dzień i bez przymrozków w nocy i zrobiło się ciekawiej...
Zameldowanie na łowisku (zbiornik pożwirowy) o godz.6.40
Miejsce łowienia to 30 metrowy przesmyk a cel przeciwległy "cichy" brzeg. Będę łowił na klipsie żeby zestaw za każdym razem lądował idealnie pod 2-im brzegiem.
Rozłożenie 2 feederów i na starcie kolejne testy "method super mixu" firmy BOLAND (RYBA, SKOPEX)
Jeśli ktoś z Was będzie go używał radzę ostrożnie namaczać.
Jest dobrze zmielony, łatwo się formuje i jest skuteczny.
Pierwsze brania pojawiły się po około 30 minutach.
Praktycznie to pierwszy dzień w tym roku w którym karpie tak agresywnie wyginały feedery.
Dużo silniejsze są też przy holu niż tydzień temu.
To chyba najlepszy znak że pod woda wiosna :)
Jeśli chodzi o przynęty to próbowałem: pellet basic lorpio, dumbelsy ananasowe i krylowe drennana.
Wszystkie się dobrze sprawowały ale najlepszy jednak pellet 10mm.

Około 10-tej zamiana w podajnikach "method super mixu" na pellet 2mm (method basic i ground betaina po połowie).
Bardzo często właśnie po takiej zmianie karpie dostają dodatkowego bodźca.
Dziś również potwierdzenie tego - na branie czekałem zaledwie minutę !
15 minut później piękne branie na pellet - niestety nie zdążyłem z klipsem i nie udało mi się przytrzymać ryby - zabrała podajnik drennana :(

Nie pierwszy raz już mi się to zdarzyło ale pierwszy raz zmotywowałem się do przetestowania takiego patentu:


Znalazłem go kiedyś na jakimś forum wędkarskim.
Pierwsze testy rewelka !
Polecam ten patent w łowiskach gdzie jest silna ryba.
Na rysunku jest info aby jako pętelkę używać żyłkę taką samą jak na przyponie ale zrobiłem inaczej.
Na feederach mam nawiniętą 0,22 na przyponie 0,20 a jako pętelkę użyłem 0,16.
Rzuty idealne, łowiło się dokładnie tak samo jak z klipsem, nic nie ocierało.

Sytuacja zmusiła mnie jeszcze do jednego eksperymentu.
Po zabraniu podajnika przez rybę okazało się że mam tylko w zapasie te mniejsze z drennana.
Byłem zmuszony do formowania pelletu w kombinacji mały podajnik - duża foremka.
I da się ! Nie jest może idealnie ale działa:

Na koniec łowienia na dumbelsa ananasowego połakomił się Mr Lin.
W sumie 7 karpi, 2 karasie, 1 lin.









pełna relacja z fotkami: http://haczyk.com.pl/aktualnosci/185-nareszcie-wiosna-pod-woda